Użytkownicy bety, a w zasadzie już wersji „Golden master” macOS 10.15 Catalina, mogą już od kilku dni testować Apple Arcade na komputerach. Wbrew moim początkowym obawom zakładka Arcade w Mac App Store wcale nie wieje pustką.

Zbliżamy się do setki

Apple zapowiadało, że w Arcade będzie dostępnych w abonamencie 24,99 zł, za to bez reklam i dodatkowych opłat 100 gier. Jeszcze nie spełniło obietnicy, ale zbliża się do tej wartości, brakuje już tylko ćwierci do setki (75 gier). Jednak to są dane dla iOS i iPadOS, które to są najpopularniejszymi obecnie systemami.

Okazało się, że Apple TV wcale nie ustępuje iPhone’om i iPadom. Dziś rano naliczyłem 74 tytuły w tym kilka dodanych 5 października. Wygląda na to, że deweloperzy opanowali tworzenie gier, które można łatwo adaptować do w zasadzie prawie takiego samego systemu, ale z innymi proporcjami nieobracanego ekranu.

macOS walczy dzielnie

Jednak z macOS sprawa zawsze była trochę trudniejsza. Choć spora część systemu jest identyczna i rozwijana równolegle z iOS i tvOS, to system jest znacznie bardziej rozbudowany. Na szczęście spójna polityka Apple i wprowadzenie oraz silne promowanie identycznych bibliotek dla grafiki, pola gry i innych udogodnień zaowocowała. Deweloperzy, którzy zdecydowali się na używanie API Metal, znacznie łatwiej mogą przenosić gry i programy z grafiką 2 i 3D na macOS. W rozwoju Arcade na macOS ważne jest też wsparcie Apple i w zasadzie czasowy wymóg wyłączności. Z tych powodów i dzięki spójnemu API, deweloperzy nie musieli zastanawiać się nad tym, jak tworzyć gry nadające się do łatwego przeniesienia na nieapplowskie platformy, a przynajmniej mają na to trochę czasu.

To wszystko zaowocowało tym, że na macOS 10.15 Catalina, który jeszcze oficjalnie nie został wydany, naliczyłem już dziś rano 51 gier. A każdego dnia przybywają kolejne. To całkiem przyzwoity wynik.

Artykuł Apple Arcade rozwija się prężnie na wszystkie platformy pochodzi z serwisu Mój Mac.

Apple Arcade rozwija się prężnie na wszystkie platformy