Robimy się coraz bardziej wygodni. Nie chcemy rozplątywać kabli, nie chcemy, aby przewody ograniczał nasze ruchy. Za to chcemy słuchawek małych, lekkich, odpornych na warunki atmosferyczne i pot, długo działające na baterii oraz o jak najwyższej jakości dźwięku. Większość tych cech trudno pogodzić, ale niektórym firmom się to udaje.

RHA TrueConnect wygoda i jakość

Dla użytkownika sprzętu Apple oczywistym punktem odniesienia dla oceniania słuchawek bezprzewodowych są AirPods w dwóch (same słuchawki) wersjach i dwóch wariantach etui. Jednak RHA TrueConnect nie chcą się wpasować w takie porównanie. Mają kilka cech zbieżnych, ale wiele różnych. Zacznijmy od podobieństw.

RHA TrueConnect w etui

TrueConnect również ładuje się za pomocą etui. Same słuchawki wg deklaracji producenta mogą grać do 5 godzin i takie wyniku udało mi się osiągnąć, na jednym ładowaniu. Umieszczenie ich w etui na jedyne 15 minut, zapewnia aż 2,5 godziny grania, co też potwierdziłem doświadczalnie. Energia zgromadzona w etui pozwala łącznie na 20 godzin słuchania (czterokrotne ładowanie do pełna). To bardzo dobre parametry i zbliżone do AirPods Pro. Słuchawki RHA są trochę cięższe (około 1 grama na słuchawkę), ale sprawiają wrażenie trwalszych. Teraz czas na różnice.

RHA TrueConnect, a zwłaszcza ich etui sprawia bardzo solidne wrażenie. Częściowo jest wykonane z metalu (ramka będąca też pokrywą). Tworzywo użyte do budowy reszty etui i samych słuchawek sprawia lepsze wrażenie niż te od Apple. Przyciski sterujące w każdej słuchawce po jednym są duże z wyraźnym klikiem i bardzo wygodne. Działają nawet przez czapkę. Diodki sygnalizacyjne i styki ładujące nie rzucają się w oczy, choć nie są tak sprytnie schowane, jak w AirPodsach. Do ładowania etui zastosowano gniazdo USB-C (w zestawie znajduje się kabel USB-C – USB). Poziom baterii etui obrazują trzy diodki, a naładowanie słuchawek po jednej w każdej z nich.

Słuchawki oczywiście są wyposażone w porządne mikrofony i współpracują z asystentami np. Siri.

Najważniejsze: dźwięk

RHA TrueConnect są słuchawkami dokanałowymi i nie mają w przeciwieństwie do AirPodsów Pro aktywnego wyciszania dźwięków otoczenia. W zestawie dodano 7 par „uszczelek” zwykłych o trzech rozmiarach. Dodatkowo mamy aż trzy pary wkładek Comply™ TrueGrip, czyli najwyższej jakości „uszczelek” dokanałowych wykonanych z pianki „z pamięcią”. Dostosowują się one do kształtu kanału ucha. Zapewniają też bardzo dobrą jak na sprzęt pasywny, izolację od hałasów otoczenia. Producent zaleca wypróbowanie wszystkich rozmiarów i rodzajów nakładek. I ma rację, bo można uzyskać różne efekty np. siłę basów.

Uszczelki RHA TrueConnect

Słuchawki grają, jak na RHA przystało, wspaniale. Dynamiczny przetwornik o średnicy 6 mm w połączeniu z dopasowaniem gwarantuje bardzo dobre przenoszenie basów nawet tych o najniższych częstotliwościach. Reszta pasma jest bardzo dobrze wyważona. Nie ma się wrażenia, że coś „wstaje”. Całość brzmi naprawdę pięknie. Dodatkowo pozycjonowanie w przestrzeni jest świetne. Nic nie jest sztucznie przesadzone, a nawet najstarsze piosenki z pionierskich czasów stereo, gdy „rozstawiano” instrumenty po kanałach, brzmią dobrze. Współcześnie realizowane nagrania naprawdę wypadają wspaniale. Czasem miałem wrażenie, że bas bywał w najniższym paśmie lekko przesadzony, ale w zasadzie tylko podczas oglądania filmów z efektami. Brak sztucznego wytłumiania szumów otoczenia też nie jest bez znaczenia. Dzięki temu w dźwięk nie są wprowadzane dodatkowe ingerencje. Z tych słuchawek fani dobrego brzmienia bez zniekształceń, mogą być naprawdę zadowoleni.

Użytkowanie

Słuchawki RHA TrueConnect nie wymagają żadnej aplikacji. Całą obsługę zapewniają przyciski w nich umieszczone. Co istotne lewa i prawa słuchawka obsługuje różne komendy. Jedno wciśniecie w dowolnej słuchawce to pauza. Przy przychodzącym połączeniu jedno wciśnięcie odbiera, a dwa odrzuca. Podczas rozmowy jednym wciśnięciem kończymy połączenie. Głośnością sterujemy za pomocą prawej słuchawki (a podczas rozmowy obu). Dwa wciśnięcia — głośniej, trzy — ciszej. W lewej słuchawce dwa wciśnięcia powodują przejście do następnego utworu, trzy do poprzedniego lub na początek bieżącego. Przytrzymanie 1,5 sekundy wywołuje asystenta (Siri). Ponad 5 sekund wprowadza w tryb parowania.

RHA TrueConnect sama

Ponieważ są to uniwersalne słuchawki, to niestety nie są tak dobrze zintegrowane z systemem, jak AirPodsy. Jednak można je sparować z wieloma urządzeniami. W moim przypadku jest do iPhone, iPad, MacBook Air i Apple TV. Przełączanie się pomiędzy urządzeniami już sparowanymi jest bardzo proste i szybkie. W ustawieniach należy wejść w Bluetooth i tam wybrać RHA TrueConnect oraz „połącz”. Jeżeli słuchawki w danym momencie są połączone aktywnie z innym urządzeniem, wystarczy wcisnąć na nich przycisk na 5 sekund, wprowadzając w tryb parowania. W tym trybie przełączą się na nowe urządzenie natychmiast. Tryb asystenta i parowania jest sygnalizowany odpowiednim dźwiękiem.

Słuchawki po wyjęciu z etui usiłują połączyć się z ostatnio używanym urządzeniem. Udane połączenie też sygnalizują dźwiękiem. Zasięg jest jak na takie niewielki rozmiar, bardzo dobry. Podawane przez producenta 10 metrów nie jest obietnicą na wyrost, nawet jak po drodze trafi się jakaś niebyt gruba przeszkoda. Czasem, jeżeli ręką zasłonimy ucho ze słuchawką, to możemy przerwać połączenie, ale po odsłonięciu wraca ono natychmiast. Rozmowy można prowadzić za pomocą jednej słuchawki (dowolnej). Przy dobrze dopasowanych wkładkach nie trzeba mieć obaw o to, że słuchawka wypadnie nam z ucha, nawet podczas intensywnych ćwiczeń. Dodatkowo ich wodoodporność jest o stopień większa (IPX5) niż AirPods pro (IPX4)

RHA TrueConnect podsumowanie

Jak już pisałem, choć słuchawki nie integrują się w specjalny sposób z systemami Apple, to i tak ich używanie jest wygodne i intuicyjne, a proporcje możliwości, jakości wykonania i dźwięku do ceny są bardzo dobre. Firma RHA potrafi zadbać o dźwięk i solidność wykonania, przy zachowaniu uczciwej ceny.

RHA TrueConnect

Audiomagic.pl

Cena: 749,00

Artykuł RHA TrueConnect, gdy jakość dźwięku jest ważniejsza pochodzi z serwisu Mój Mac.

RHA TrueConnect, gdy jakość dźwięku jest ważniejsza